Ograniczenia są w naszej głowie, a nadmiar w szafie

Cześć wszystkim! 🙂 Czy Wasza końcówka lutego też tak niesamowicie przyśpieszyła? Niedługo będziemy witać wiosnę, a to niewątpliwie nastraja optymizmem! Kolejną dobrą wiadomością, którą chcę się z Wami koniecznie podzielić, to mój dzisiejszy wyjątkowy gość na blogu! Miałam niesamowitą przyjemność rozmawiać z Sylwią Majcher – dziennikarką, autorką poradnika Wykorzystuję, nie marnuję. 52 Wyzwania Zero Waste i bestsellerowej książki Gotuję, nie marnuję. Kuchnia zero waste po polsku, reportaży oraz wywiadów kulinarnych. Sylwia jest absolwentką studiów podyplomowych na Wydziale Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW w Warszawie. Prowadzi warsztaty, szkolenia poświęcone ekologii, niemarnowaniu i obiegowi zamkniętemu. Posiada ogromną wiedzę i wiele pomysłów na temat życia w duchu zero waste, o których możecie przeczytać w jej najnowszej książce. Serdecznie zapraszam Was na moją rozmowę z Sylwią! 🙂

Sylwia Majcher

Na początku chciałabym Ci bardzo pogratulować najnowszej książki, która jest świetna i stanowi wspaniałe kompendium wiedzy w temacie dbania o nasze środowisko naturalne. „Wykorzystuję, nie marnuję. 52 wyzwania Zero Waste”, to fantastyczny początek naszej drogi ku lepszemu życiu, w duchu zero waste. Jak wyglądał proces zbierania wyzwań do Twojej książki i ułożenia tego w jedną całość, zgodnie z porami roku?

Dziękuję, przygarniam ten komplement, bo dobre słowa o książce są dla mnie najlepszą motywacją do działania, pisania i opowiadania o niemarnowaniu. Wyzwania, do których podjęcia zachęcam, to po prostu wynik mojej codziennej troski o planetę. Pracując nad książką zastanawiałam się przede wszystkim, jakie zadania mogą być uniwersalne i do wykorzystania w każdym domu. Zależało mi, by to był praktyczny poradnik z naturalnymi sugestiami do wdrożenia bez większego wysiłku w życie. To nie miała być książka do kurzenia się na półce, tylko egzemplarz w praktycznym użyciu. Dlatego rozrysowałam w nim rozmaite tabelki do wypełnienia, rachunki do zrobienia. Wszystko osadziłam w porach roku, bo taki zapis wydaje mi się klarowny i ułatwiający drogę do zero waste. Wyzwania wzmocniłam też danymi, rozmowami z ekspertami, wynikami badań, po to, by zainspirować i przekonać, że każdy gest zrobiony dla poprawy kondycji środowiska ma znaczenie.

Tak, połączenie wyzwań z wiedzą ekspercką w książce sprawdza się znakomicie! Systematyzuje ona informacje, które często niesprawdzone krążą w internecie. Planuję wraz z początkiem wiosny (od której rozpoczyna się książka), podążać za zadaniami Twojego pomysłu i  uporządkować tym samym moje dotychczasowe działania zero waste. Czy któreś z tych wyzwań było dla Ciebie szczególnie trudne? 😊

To znakomity plan! Trzymam kciuki. Ja nieustająco mierzę się z rozmaitymi wyzwaniami ze swojej książki. Trudne jest dla mnie sezonowe gotowanie, szczególnie zimą, gdy jestem znudzona lokalnymi produktami, a na targu widzę pomidory, ogórki, świeży szpinak. Warzywa i owoce, które choć nie są typowe dla tej pory roku można kupić bez problemu. Kuszą niebywale, ale przed włożeniem ich do koszyka najczęściej powstrzymuje mnie świadomość, że ich smak pozostawia wiele do życzenia. Uczę się cierpliwości i kreatywności. Wykorzystuję moc kiszonek, korzeniowych warzyw. Zdarza mi się zjeść awokado, wybieram czasem orzechy, które nie rosną w Polsce, robię mleko kokosowe i migdałowe, zostawiając tym samym większy ślad węglowy niż przy zakupie rodzimych produktów.

W 2020 roku postanowiłam podjąć wyzwanie roku bez zakupów, czyli rozsądnego podejścia do kupowania i nie ulegania pokusom „wiecznych wyprzedaży”. W książce zauważasz, że przeciętny Brytyjczyk wyrzuca 30 kilogramów ubrań rocznie, a następnie czytamy, że mniej niż 1% materiałów użytych do produkcji ubrań poddawany jest recyklingowi. Wygląda to na ogromne marnotrawstwo…  Czy Twoim zdaniem jesteśmy w stanie coś z tym zrobić?

Już robimy, zmiana naprawdę się odbywa. Obserwuję wśród koleżanek trend pożyczania ubrań, pojawia się coraz więcej imprez, na których można wymienić się nienoszonymi ciuchami, we Wrocławiu działa Biblioteka Ubrań, gdzie na rozmaite okazje da się skompletować całą garderobę. Top modelka Ania Rubik, z którą robiłam wywiad, mówiła w nim otwarcie, że gdy jest w Warszawie zagląda do ulubionych lumpeksów. Jane Fonda manifestowała przeciw konsumpcyjnej modzie w czasie tegorocznych Oscarów. Na galę rozdania statuetek przyszła w sukience sprzed 6 lat. Popularne aktorki, piosenkarki, dziennikarki też dołączają do wyzwania, które Ty podejmujesz i zapowiadają, że zamierzają korzystać jedynie ze swojej szafy, a nie z oferty odzieżowych sklepów. Takie przykłady najmocniej inspirują.

Wyzwanie 10 nakłania nas do przemyślenia naszych zakupów ubraniowych. Poruszona jest także kwestia greenwashing’u, czyli działań jakie prowadzą firmy, aby sprawiać wrażenie proekologicznych. Jakie są Twoje dobre nawyki w kupowaniu ubrań z poszanowaniem ochrony środowiska?

Lekceważenie promocji i unikanie sieciowej mody. Sukienka na wyprzedaży bywa tańsza niż dwudaniowy obiad. W sklepach wystawy i kolekcje zmieniają się co tydzień, tylko po to, żebyśmy się nie znudzili ofertą marki. Polecam ubrania z drugiej ręki, wybieranie polskich, dbających o uczciwą produkcję, pracowników i środowisko marek, a przede wszystkim odpowiedzenie sobie na pytanie, czy ja naprawdę potrzebuję kolejnej pary spodni. Przewietrzenie szafy działa skutecznie, bo dzięki pustce odzyskujemy poczucie kontroli. Znika nagle poranny problem w co się ubrać. Mamy kilka ulubionych zestawów i korzystamy z nich. To działa. Pewna ekolożka zrobiła eksperyment –na różne spotkania – z tymi samymi ludźmi przychodziła w tej samej bluzce. Nikt nie zwrócił na tę powtarzalność uwagi. Ograniczenia są w naszej głowie, a nadmiar w szafie. 80% ubrań, jakie w niej mamy – nie nosimy.

Oprócz wspomnianej już książki, wydałaś także pozycję w temacie kuchni zero waste „Gotuję, nie marnuję. Kuchnia zero waste po polsku”, w której przygotowujesz posiłki z resztek. 😊 Obecnie coraz więcej mówi się o rezygnacji z mięsa, gdyż jego produkcja jest bardzo szkodliwa dla atmosfery. Czy sama już zrezygnowałaś z mięsa w swojej diecie? Do tej pory opisywałaś siebie jako fleksitariankę.

Od początku roku nie jadłam w ogóle mięsa i dobrze mi z tym, choć nie zarzekam się, że nigdy więcej nie znajdzie się na moim talerzu. Dużo podróżuję i smakuję świat przez pryzmat kuchni, więc nie chcę składać jednoznacznych deklaracji. Ten flekitarianizm, czyli elastyczny wegetarianizm jest mi bliski. Ułatwia ograniczenie mięsa w diecie, a to jest dziś kluczowe. W Polsce zjadamy co najmniej 2 razy za dużo białka zwierzęcego, niż sugerują bezpieczne dla zdrowia normy. Przemysłowa hodowla zwierząt odpowiada za 14% emisji gazów cieplarnianych i z tym musimy walczyć. Nie wierzę, że nagle cały świat będzie jadł roślinnie, ale mam nadzieję, że dzięki edukacji i zwiększaniu świadomości coraz więcej osób doceni warzywa i wybierze je częściej niż mięso. To jest kwestia decyzji, żyjemy w bardzo komfortowych czasach. Dla tych, którzy nie wyobrażają sobie obiadu bez kotleta są już inne soczyste rozwiązania. Kilka polskich firm produkuje sojowe parówki, wędliny, są burgery i steki. Coraz tańsze jest mięso z probówki, wyhodowane bez zabijania zwierzęcia. Mnie akurat taka alternatywa nie nęci, zdecydowanie bardziej wolę warzywa w różnej postaci, kotlety z buraka, kaszy, zupy, pasty. Chociaż rozumiem, że dotychczasowi mięsożercy, którzy rezygnują z białka zwierzęcego potrzebują jego zamienników i dobrze, że je dostają. To może pomóc w wyeliminowaniu nadmiaru mięsa z naszych talerzy, bo to jest najważniejsze wyzwanie.

Ostatnio na blogu pisałam o konieczności ograniczenia jedzenia mięsa, także zapraszam Was do przeczytania posta:

Na koniec chciałabym Cię poprosić o opowiedzenie o Twoich warsztatach i szkoleniach, które prowadzisz. Jak wygląda ich formuła i czy każdy może się do Ciebie zgłosić z prośbą o ich przeprowadzenie np. w szkole, firmie, czy instytucji?

Takie spotkania lubię najbardziej. Dają niesamowitą frajdę, bo zazwyczaj pojawiają na nich sceptycy, którzy nie wierzą w potencjał resztek, a po wspólnym gotowaniu i jedzeniu zmieniają zdanie. Takie zaskoczenia sprawiają, że z przyjemnością przyjmuję zaproszenia do prowadzenia szkoleń w różnych nietypowych miejscach. Współpracuję z urzędami, studiami kulinarnymi, firmami i instytucjami. Formę warsztatów zawsze dostosowuję do potrzeb uczestników. Organizuję je w tak różnych miejscach, że nie mogę mieć dla nich jednego scenariusza. Gotowałam już w bibliotece, na placu budowy, pokazywałam potencjał resztek na 22 piętrze szklanego biurowca w centrum Warszawy, w galerii handlowej, na rynku dużego miasta. Byłam z kuchenką na stadionie, w piwnicy jednej z restauracji, w szkole, przedszkolu, czy sali wykładowej poważnej biznesowej uczelni. Mam mnóstwo pomysłów, wystarczy do mnie napisać, żeby się o tym przekonać. Skutecznie zarażam pasją do niemarnowania.

Niesamowite! Mam nadzieję, że będę miała okazję uczestniczyć w Twoich warsztatach. Dziękuję Ci bardzo za interesującą rozmowę! 🙂

***

Chyba nie pozostało nam nic innego, jak tylko sięgnąć po książkę Wykorzystuję, nie marnuję. 52 Wyzwania Zero Waste i poukładać nasze dotychczasowe działania, które prezentowałam na blogu, aby jeszcze lepiej utrwalić je w naszym codziennym życiu. 🙂 Tak jak wspominałam, Sylwia swoje wyzwania rozpoczyna od wiosny, także macie jeszcze chwilę na przygotowania! Książkę z całego serca Wam polecam i uważam, że stanowi świetne kompendium wiedzy dla osób chcących wprowadzić zasady zero waste w życie.

Zapraszam Was do kontaktu z Sylwią oraz śledzenia jej działań: http://sylwiamajcher.pl/.

Mam również nadzieję, że czytanie postów, które przez ostatnie pół roku pojawiały się na tym blogu sprawiały Wam tyle radości, ile mi pisanie ich. Liczę, że Was inspirowały i skłaniały do zmian na rzecz lepszego życia dla siebie i naszej planety!

Pozostańmy w kontakcie! 🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s